Summer Soiree QAL

Some time ago I mentioned that I decided to join the Pat Sloan QAL „Summer Soiree”. I sewed 3 blocks and…. changed my mind ( obviously 😀 ) about the choice of fabrics 😀 😀 But I didn’t want to leave the blocks I’d already sewn. I put them together and sewed a runner for the table. Changing the idea is to use a different fabric for the background. Other fabrics remain. So this runner will work in harmony with the quilt I sew according to Pat’s design.

Jakiś czas temu wspominałam Wam, że dołączyłam do QAL „Summer Soiree” . Uszyłam 3 bloczki i oczywiście jak to ja – zmieniłam zdanie co do tła. Ale, żeby znowu nie zaistniały „ufoki” zszyłam je w całość i powstał mały bieżniczek. Zmiana polega na użyciu innej tkaniny na tło. Reszta zostaje bez zmian więc będzie kompatybilny z narzutą, którą w dalszym ciągu zamierzam uszyć 😀 😀 😀

I quilted on my HQ Capri. I love this longer machine especially when we have very warm weather. For my legs is most comfortable to sit 😀 😀 I made roses – one for each corner… I just divided the square into 4 parts and „painted” 😉 a rose in each of them. I love roses quilting design. It’s one of my favorite quilting designs.

Pikowałam na mojej ulubionej maszynie do pikowania HQ Capri. Uwielbiam ją szczególnie w te upały. Można naprawdę odpoczywać pikując 😀 Różyczki to jeden z moich ulubionych wzorów i często goszczą na moich patchworkach jeśli pikuję z wolnej ręki. Tutaj podzieliłam blok na 4 części i w każdej z nich umieściłam różyczkę.

I love Capri for the fact that you can baste it on it. Then you do not need to use safety pins or glue to stabilize the sandwich. Isn’t that a great solution?

Uwielbiam Capri też za to, ze posiada tryb fastrygi. Jeśli przed pikowaniem sfastryguję kanapkę, nie musze używać ani agrafek ani kleju do jej stabilizacji. czyż nie cudne rozwiązanie? I jak jej nie uwielbiać 😉

At the end, my quite old Tusia. She is 16 years old and there is gray hair on her fur. But still loves climbing trees. This is a Japanese maple. It’s small, and she loves to hide in leaves.

A na koniec moja ukochana starowinka Tusia. Ma 16 lat ale nadal fajną zabawą jest chowanie się w liściach tego małego klonu japońskiego.

Have a great days and see you soon! Margaret

Pięknych dni i do zobaczenia wkrótce! Małgosia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *