HOW I DID VINTAGE QUILT/Jak zrobiłam narzutę vintage czyli stylizowaną na starą

Hello! Couple years ago I bought beautiful Christmas charm pack by Moda Fabrick. Obviously I couldn’t use them because … you know – this collection was so beautiful and sweet! They were only for touching and watching 😉 You are quilters so you know what I mean hahaha but some day I decided to use them because I planned my exposition in my lovely place in Theater in Rybnik. The opening exposition I planned in 11 Nov 2018 – it was a beautiful date because on November 11, one hundred years ago, in 1918, Poland regained its independence after years of captivity. Quilt is red and white and print is perfect for Christmas, we are looking forward to so much.

Witajcie! Parę lat temu kupiłam przepiękny komplet 5-cio calowych kwadratów tzw charm pack z Mody. Nadruk wspaniale pasował do uszycia świąteczno – zimowej narzuty. W końcu nadszedł czas końca głaskania i patrzenia na śliczne kwadraty i w związku ze zbliżającym się terminem mojej wystawy kwadraty znalazły miejsce w nowej zimowej narzucie, która miała być tylko moja. Dlaczego tak podkreślam, że moja? Otóż specjalnie do niej kupiłam na tzw plecki, czyli tył przepiękną flanelkę ze wzorem świątecznym. Jednym słowem wykosztowałam się, bo zazwyczaj na tył moich patchworków, wykorzystuję polską bawełnę. Ale, że wtedy dość często moje narzuty były kwalifikowane na wystawy w Stanach i jako członek AQS ( American Quilter’s Society) miałam zniżkę w sklepie organizacji, wykorzystałam to i tak oto komplet tkanin miałam przygotowany.Narzuta wyglądała tak jak widzicie poniżej.

This quilt looks like this / Narzuta wyglądała tak

Backing it’s beautiful flannel . I bought this in the US especially for this quilt. This quilt was supposed to be cozy and soft for me. Everything was just perfect! Unfortunately, when I was taking pictures of this quilt, my beloved cat Tusia just walked on this brand new quilt and … vomited…. It was literally a second. I cleaned this place and the quilt went to the exhibition.

Niestety podczas robienia zdjęć a narzuta do małych nie należy, więc wykorzystałam podłogę, moja kotka Tusia przechodząc po prostu… zwymiotowała. Wiecie jak to u kotów – sekunda i … mamy sprzątanie 🙁 Wyczyściłam moją „osobistą” narzutę najdokładniej jak mogłam ale delikatnie, ręcznie aby nadawała się na pokazanie publiczności.

Here are three of my Christmas quilts that I really like./ Tutaj trzy moje ulubione Świąteczne narzuty

When the exhibition ended and my quilts returned home, I decided to wash the stain that remained on top. Of course, as usual, I put it in the washing machine. Unfortunately, I did not think that the flannel would have such a strong color that it would dye the top pink. I know, I know, you are about to say that I should steaming the fabrics before sewing. So… I never do that 😀 I believe that when I use fabrics from such reputable, professional companies, I don’t have to do it. Until now, and I have been sewing quilts for over 25 years, I have not had such a problem. But I also never used red flannel hahaha

Ale po wystawie i powrocie do domu postanowiłam wyprać tak jak zwykle piorę moje narzuty czyli w pralce. Oczywiście nie pomyślałam, że piękna czerwona flanela ma tyle koloru w sobie, postanowi się „podzielić” nim i „udekorować” top. Jak wiecie, a wspominałam już wielokrotnie, ja nigdy nie dekatyzuję tkanin przed ich użyciem. Szyję patchworki ponad 25 lat i w zasadzie nigdy nie zaliczyłam wpadki z farbowaniem. Staram się używać tkanin z renomowanych profesjonalnie produkujących tkaniny do patchworku firm. Ale czerwona flanela to…. no właśnie to całkiem inna bajka. Powinnam to zrobić.

After washing this quilt looked like this „sweet” pink 😉 / Po praniu narzuta wyglądała tak – „pięknie” różowa 😉

Oh how good it is that I have great friends all over the world ! Talking to a friend who lives in the US, I told her what happened to my quilt. She advised me to use a stain remover. In 2 weeks I got my package and I followed the instructions. The quilt wasn’t small, and I didn’t really know how much stain remover to use. I’ve only had one try at this point. They say the world belongs to the brave so…I used 3 packages 😀 😀 😀

Ale jak to wspaniale mieć przyjaciół na całym świecie! Podczas jednej z rozmów z moją przyjaciółką mieszkającą w Stanach Zjednoczonych wspomniałam jaką skuchę ostatnio zaliczyłam i pokazałam jej moją pięknie różową zimową narzutę. Śmiałyśmy się w głos z mojej wpadki ale i dostałam od Niej zapewnienie, że wyśle mi odbarwiacz koloru. Pewnie w Polsce też coś takiego bym znalazła ale tak naprawdę, to nawet nie przyszło mi do głowy że coś takiego jest. Za niespełna 2 tyg dostałam przesyłkę i postanowiłam użyć.

Perhaps it was enough to use one package. Perhaps if we had such large washing machines as in America, the stain remover would probably work more uniformly. Unfortunately, although my washing machine has a much larger capacity than standard washing machines in Europe, it turned out as it turned out 😉 and I stared at the washing machine the whole time while washing hahaha

Prawdopodobnie powinnam użyć jednej paczki ( użyłam trzech „ritów”)Prawdopodobnie gdybyśmy tu w Europie mieli dostępne pralki z tak wielgachnym środkiem jak mają w US , odplamiacz zadziałałby bardziej jednolicie. Niestety, choć mam można powiedzieć ponadnormatywny rozmiar bębna w pralce i tak narzuta nie była równomiernie rozłożona. Cały proces obserwowałam siedząc na małym stołeczku w łazience hahaha

Minute by minute, I watched the strong red color of the flannel fade/ Minuta po minucie obserwowałam jak mocno czerwony kolor flaneli blednie
It was similar on top. Red began to fade from the squares./ Podobnie było na patchworku – czerwien zaczęła znikać z topu.

Below are two pictures for comparison – the original colors of the charm pack and after my experiment 😉 😀

Poniżej dwa zdjęcia do porównania – oryginalne kolory i po moim eksperymencie 😉 😀

Red is clearly faded now, even a little orange in places. Quilt looks at least several dozen years old.

Czerwony jest wypłowiały a nawet trochę jakby wpadał w pomarańcz. Narzuta wygląda jakby miała ze sto lat 😉

There was little space in the washing machine – the flannel has large discolored stains but it doesn’t bother me at all.

Jak widzicie w związku z małą przestrzenią w pralce kolory są … no różne są 😀 😀 a flanela odbarwiła się większymi „plamami”.

Now the quilt looks like this and is my favorite Christmas quilt! Thank you Peggy for your help! I wouldn’t dare to do it without you <3 . I know – pink is never enough, but in this case I prefer the old red one 😀 😀

Teraz jest to naprawdę moja ulubiona świąteczna narzuta! Dzięki Peggy za Twoją nieocenioną pomoc! Gdyby nie Ty w życiu nie odważyłabym się na ten eksperyment! Ja wiem – różowego nigdy za wiele 😉 ale jednak w tym przypadku „stary” czerwony wygląda perfekcyjnie 😀

Finally, a fun fact: I used off white from Ikea for sashing and the background in the stars. It didn’t dye pink the first time. It also didn’t dye red from the flannel. However, the white background of the charm pack was discolored and dyed on very delicate red/orange. Life, however, is very interesting. Thank you for gaining new experiences. And I will repeat it again : the world belongs to the brave!

Na koniec- ciekawostka: tak zwany „złamany” biały z Ikei kompletnie nie złapał koloru ani za pierwszym ani za drugim razem czyli ani różowego ani czerwonego. Kwadraty natomiast odbarwiły się koncertowo 😉 lecz te które były białe nie pozbyły się koloru lecz zostały delikatnie czerwono – pomarańczowe…? W zasadzie ich kolor zależy od światła. Jest takie powiedzenie : do odważnych świat należy! I prawdopodobnie gdyby nie namowa przyjaciółki, to męczyłaby mnie ta różowiutka narzuta. Teraz jestem naprawdę zadowolona z efektu i powtórzę raz jeszcze – czasami warto być odważnym i eksperymentować. Jak widać porażki również można przekuć w sukces 😉 😀

Thank you for visiting my blog. It will be nice when you leave a comment. Have a great day! Margaret

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz. Pięknego zimowego dnia! Małgosia

6 thoughts on “HOW I DID VINTAGE QUILT/Jak zrobiłam narzutę vintage czyli stylizowaną na starą

  1. Narzuta przed eksperymentami była super, ale po jeszcze lepsza, to trzeba opatentować, bo efekt świetny; wygląda jak stara, babcina narzuta, która wisiała na wiklinowym fotelu przy oknie i nierównomiernie płowiała 🙂

    1. Dziękuję 😀 W istocie, tak wygląda i uwielbiam ją. Przez delikatne pikowanie jest mięciusia i można się nią fajnie otulić a przez flanelkę jest cieplutka i milusia. Polecam flanelę na spód zwłaszcza jak narzuta ma być na chłodniejsze dni.

  2. The vintage colors and texture of the quilt are very appealing! Congratulations on a great rescue for a too pink quilt!

    1. Thank you so much Sally! yes, right – „old” red is better than dyed pink;) I love pink very much, but here … it did not fit.

  3. Hahaahaaa… 🙂 Małgosiu, narzuta po eksperymencie wygląda super! Bardzo mi się podoba 🙂 Prawdziwie świąteczna! Ta różowa… nooo… trochę ;/ słabo wyglądało :/ Ten śmiech na początku… ja też zaliczyłam ostatnio wpadkę z flanelą! Tak więc prezent pod choinkę dla (?) zostanie wręczony po Nowym Roku hahaahaaa… 🙂
    Pozdrawiam

    1. Jolu jak miło że zajrzałaś <3 I dziękuję za komentarz <3 Każdy jakieś skuchy zalicza idąc przez życie. Normalka. Nie każdy się przyznaje- to inna rzecz 😉 Ciekawa jestem co Ci nie wyszło ( tak z babskiej "wścibskości" 😉 😀 ) Też Ci zafarbowała, czy się niebotycznie skurczyła? I bardzo ciekawa jestem co uszyłaś. Będę czekać na info. Serdeczności

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *