Happy Swap / Fajna wymiana

This photo is not good – few years ago I didn’t make any photo shoots for social media 😉 😀 I cropped the photo to cover the mess on the table hahaha / Zdjęcie niezbyt fortunne – jak umiałam tak wykadrowałam aby nie było widać bajzlu na stole. W tamtych czasach nie robiłam zdjęć „na pokaz” 😉

A bag that I sewed a few years ago for the swap with friends who sew patchwork is not too complicated. The swap concerned a shopping bag, so the main issue was the size: D Why am I showing such an old thing? Well, because I hear from time to time that quilting is difficult. People don’t start free motion quilting because they are just convinced that they can’t do it and will just spoil a carefully sewn item with imperfect quilting or, after unsuccessful attempts, they get discouraged. The quilting you see on this bag is the stitch that the machine has: D A is a great option if you want to do the job yourself from start to finish. I also quilted the heart with a simple straight stitch foot. The whole thing looks very nice and I think that decorative stitches in the machine are often underestimated by people sewing patchwork.

Torba, którą uszyłam kilka lat temu na tzw wymianę z koleżankami, szyjącymi patchworki nie jest zbyt skomplikowana. Wymiana dotyczyła torby na zakupy, więc podstawowa kwestia dotyczyła rozmiaru 😀 Dlaczego właśnie pokazuję tę „staroć”? Ano dlatego, że od czasu do czasu słyszę, jakie pikowanie jest trudne. Osoby albo nie podejmują pikowania swobodnego bo są po prostu przekonane, że tego nie potrafią i uszytą pieczołowicie rzecz, swoim nieumiejętnym pikowaniem po prostu zepsują. Albo po nieudanych próbach skutecznie się zniechęcają. Pikowanie, które widzicie na tej torbie jest ściegiem „prosto z maszyny” 😀 I to właśnie jest wspaniała opcja, jeśli chce się własnoręcznie zrobić pracę od początku do końca. Serce też pikowałam zwykłą stopką do ściegu prostego. Całość wygląda bardzo fajnie i uważam, że ściegi ozdobne w maszynie są często niedoceniane przez osoby szyjące patchworki.

Every bag I sew with a pocket or two 😉 for a phone, wallet and a ribbon with a key hook.

Każdą torbę, którą szyję zaopatruję w kieszonkę abo dwie 😉 na telefon i portfel oraz tasiemkę z karabińczykiem na klucze.

And of course, from the momentum, I sewed 3 more panels of 2 1/2 inch strips.

I oczywiście jak to ja z rozpędu uszyłam jeszcze 3 panele z pasków o szerokości 2 1/2 cala.

This is another great idea for practicing free motion quilting. Do you remember when we painted patterns in kindergarten or elementary school? Now I don’t know how it is, but when I was a child I used to paint in the first grade of elementary school. Such homework for first graders in my time. As you can see in the pictures below, I quilted with one pattern, but who forbids decorating each strip differently? It’s all about training your hands. And since I’m one of those people who don’t like to waste even practicing sandwiches – they can be used to sew a bag on shopping or other useful items such as baskets-containers or zipper pouches. Thus, there will be two birds with one stone,right? 😀 😀 (the blue one went somewhere in the world – I don’t remember where and to whom …)

To kolejny doskonały pomysł na ćwiczenie pikowania z wolnej ręki. Taki pasek możemy potraktować jak szlaczek. Pamiętacie jak malowaliśmy szlaczki w przedszkolu? ( teraz to nie wiem czy to aktualne ale gdy ja byłam dzieckiem to malowałam w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Takie zadana domowe dla pierwszaków być w tych czasach.) Ja jak możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej wypikowałam jednym wzorkiem ale kto Wam zabroni każdy pasek ozdobić inaczej? Chodzi przecież o wyćwiczenie ręki ( rąk). A że jestem z takich osób, co nie lubią marnować nawet ćwiczebnych kanapek – można z nich uszyć torby na zakupy czy inne przydacie jak koszyczki-pojemniki czy kosmetyczki. I tym samy bedą dwie pieczenie przy jednym ogniu upieczone, prawda? ( niebieska gdzieś w świat poszła – kompletnie nie pamiętam gdzie i komu…)

And below you can see how I used the same „pattern” when I quilted a piece of fabric in a zigzag pattern. I quilted on the longarm where you are sitting, which is the same technique as using a home machine. Longarm Handi Quilter Capri – 18 inches WEBSIDE HERE

A poniżej możecie zobaczyć jak wykorzystałam ten sam „szlaczek” gdy pikowałam kawałek tkaniny w zygzakowy wzór. Pikowałam na longarmie przy którym się siedzi, czyli technika taka sama jak używając domowej maszyny . Longarm Handi Quilter Capri – 18 caliTU STRONA Z LONGARMAMI HANDI QUILTER

I hope that this post will be useful for you and will become an inspiration and overcome the reluctance or fear of quilting in free motion quilting. Good luck and I keep my fingers crossed for your progress! Remember – practice makes perfect! (Meanwhile, I’m going to the machine to finish what I started 4 years ago …because the swap was in April 2018: D: D Stay warm and thank you very much for visiting my blog. It will be nice if you leave a comment. – Margaret

Mam nadzieję, że ten wpis będzie przydatny dla Was i stanie się inspiracją i przełamie niechęć czy strach przed pikowaniem z wolnej ręki czyli free motion quilting. Ja życzę Wam powodzenia i trzymam kciuki za Wasze postępy! Pamiętajcie – praktyka czyni mistrza! ( a ja tymczasem skoro już „znalazłam” te panele lecę do maszyny aby skończyć to co zaczęłam 4 lata temu … bo wymiana była w kwietniu 2018 roku 😀 😀 Trzymajcie się ciepło i bardzo dziękuję za odwiedziny u mnie. – będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz. – Małgosia

8 thoughts on “Happy Swap / Fajna wymiana

    1. Dziękuję pięknie! A obdarowanej osobie też się podobała – to zawsze cieszy, prawda? Czekam zatem na „wieści z frontu” – co z paseczków powstanie 🙂 Serdeczności ślę <3

  1. Wpis idealny dla mnie, bo ja z tych co do pikowania podchodzą jak do jeża 😉 Też nie lubię marnować ćwiczebnych bloków, u mnie na razie leżą i czekają na pomysły, jeden tylko się doczekał, powstały z niego tegoroczne choinki na okno. Ten komplecik z sercem bardzo mi się podoba, świetna kolorystyka 🙂

    1. Bardzo dziękuję 😀 Pikowanie naprawdę nie jest aż tak trudne. Moim zdaniem , trudniejsze jest odpowiednie zaprojektowanie i zaplanowanie wzoru pikowania. To faktycznie może przysporzyć kłopotu. Czekam zatem na to co Pan Goozikowy wymyśli. Niestety od pewnego czasu mam jakąś blokadę, która uniemożliwiła mi pisanie komentarzy pod Twoimi wpisami na blogu. To samo mam z blogiem u Joli 🙁 Bardzo i przykro z tego powodu, bo lubię u Was bywać 🙂

  2. Małgosiu, fajne pikowanie. A ten filmik…! Pikowanie wygląda jakbyś rysowała po tkaninie! Ja bardzo lubię pikować 🙂 Przyszło mi to bardzo łatwo i jakoś tak… jak bym pikowała od zawsze 😉 Pozdrawiam 🙂

    1. Jolu bardzo dziękuję <3 Tak dla niektórych pikowanie to przysłowiowa "bułka z masłem" a dla innych trudna sprawa i trzeba wielu godzin ćwiczeń. Fajnie, że lubisz to robić bo to fajna "zabawa" 😀 Serdeczności <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.