My new life and quilt for Janeczka/ Moje nowe życie i narzuta dla Janeczki

Yes, I’ve had a huge change in my life for two weeks, but more on that in a moment. As you can see, I managed to finish the quilt for Janeczka. I do not know how I did it, but the most important thing is that it is ready! Next week, maybe I can get out for half an hour, so a surprise gift will reach the addressee. These Dresden are really easy and quick to sew. Quick, because they only have 12 ties (pieces). You can find all the templates you need in our store. I used THIS DRESDEN and the ring from THIS SET

Tak, od dwóch tygodni mam ogromną zmianę w moim życiu ale o tym za chwilkę. Jak widzicie udało mi się skończyć narzutę dla Janeczki. Kompletnie nie wiem jak to zrobiłam ale najważniejsze , że już jest gotowa! W przyszłym tygodniu może uda mi się wyskoczyć na pół godzinki to prezent-niespodzianka dotrze do adresata. Te dresdeny są naprawdę bardzo proste i szybkie do uszycia. Szybkie, bo mają tylko 12 krawatów czyli części. Wszystkie potrzebne szablony znajdziecie w naszym sklepie. Wykorzystałam TEN DRESDEN i kółeczko z TEGO ZESTAWU

You know this photo from FB. The May grass beautifully emphasized the colors, especially the green parts.

To zdjęcie znacie z FB-ka. Majowa trawka pięknie podkreśliła kolory, zwłaszcza zielonych części.

I used Handi Quilter Moxie

Pikowałam na longarmie Handi Quilter Moxie

Short video how I quilted:

Inside is silicone (which I „like” so much 😉 )and the back are flannel. This quilt is intended for the garden on cool evenings. It is to be washed and dried quickly. I hope so.

W środku jest silikon ( który tak „lubię” 😉 a plecki to flanela. To narzuta z przeznaczeniem do ogrodu na chłodne wieczory. Ma być praną i szybko schnąć. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie.

Quilting is not sophisticated, but since the bedspread is intended for everyday use, the quilting is only to combine the three layers, and this is what it is like in this piece.

And in these photos you can see my dad. From April 30th, he lives with my husband and me at our home. In August, Dad will be 86 years old and unfortunately he has not been independent for a short time, so he came to live with us. Therefore, as you can probably guess, our life has changed enormously. Now taking care of my dad is the priority, and it will stay that way. That is why there is less and less of me and will be in social media, but I will try not to disappear completely. Nights are quite long, though not in spring and summer 😀 😀 Anyway, I am hopeful and will write about my new challenge from time to time 🙂 If you share your energy and good thoughts, I will be very grateful. Have a great weekend! Margaret

Pikowanie nie jest wysublimowane ale skoro narzuta ma przeznaczenie codziennego używania, pikowanie ma służyć jedynie połączeniu trzech warstw i tak właśnie jest w tym egzemplarzu .

A na tych zdjęciach widzicie mojego tatę. Od 30- kwietnia mieszka ze mną i moim mężem u nas w domu. Tato w sierpniu skończy 86 lat i niestety od niedawna nie jest samodzielny, więc zamieszkał u nas. W związku z tym jak pewnie się domyślacie nasze życie uległo kolosalnej zmianie. Teraz priorytetem jest opieka nad tatą i tak już zostanie. Dlatego coraz mniej mnie jest i będzie w social mediach lecz postaram się nie zniknąć całkowicie. Noce są dość długie choć nie wiosną i latem 😀 😀 Tak czy siak, jestem dobrej myśli i od czasu do czasu będę pisać o moim nowym wyzwaniu 🙂 Jeśli podzielicie się swoją energią i dobrymi myślami, będę bardzo wdzięczna. Wszystkiego dobrego dla Was! Małgosia

2 thoughts on “My new life and quilt for Janeczka/ Moje nowe życie i narzuta dla Janeczki

  1. Many blessings and energy for the days ahead! You have taken on a great responsibility. May you have joy for each day and a little time to do the things that make your smile. Hugs from far away!

  2. Bardzo ładna narzuta wyszła, wydawało by się (przynajmniej według mnie) że taki pastelowy, lawendowy nie będzie się komponował z żywymi barwami, a tu wygląda to świetnie, chyba te róże między zieleniami, żółciami i czerwieniami nadają spójności. U mnie też nieciekawy okres (chociaż moje problemy nijak się mają do prawdziwych problemów) tak że słabo ogarniam wizyty na ulubionych blogach, komentarze, socjalmedja; o wpisach na blogu nawet nie wspomnę 😉 Życzę dużo zdrowia, siły i pozytywnej energii dla Taty i reszty domowników.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.